Prawdziwe znaczenie „actually” i innych zdradliwych słówek w przekładzie

0
42
Rate this post

Spis Treści:

Dlaczego „actually” tak często nas zdradza

„Actually” to jedno z tych angielskich słów, które wydają się proste, bo „przecież to prawie jak polskie aktualnie”. I właśnie tu zaczyna się problem. Dosłowne skojarzenie formy prowadzi do błędnych tłumaczeń, nienaturalnych zdań i nieporozumień w komunikacji. Tłumacz, który ufa jedynie podobieństwu brzmienia, łatwo wpada w pułapkę, a tekst zaczyna brzmieć obco lub wręcz śmiesznie.

W praktyce „actually” ma kilka podstawowych funkcji: wzmacnia stwierdzenie, wprowadza kontrast, koryguje poprzednią wypowiedź albo łagodzi ton. Z polskim „aktualnie” łączy je wyłącznie zbieżność graficzna. Semantycznie – to zupełnie inna historia. Dlatego zamiast szukać jednego „magicznego” odpowiednika po polsku, lepiej zrozumieć, co mówi nadawca, gdy wkłada do zdania „actually”.

Im lepiej poznasz tę funkcję pragmatyczną, tym rzadziej będziesz się zastanawiać: „jak to teraz przełożyć?”. Zamiast desperacko szukać słówka w słowniku, zaczniesz myśleć w kategoriach: „jaki efekt ma wywołać ta wstawka w uszach odbiorcy?”. A to fundamentalna zmiana perspektywy w pracy tłumacza.

Główne znaczenia „actually” w kontekście przekładu

„Actually” jako wzmocnienie: „właściwie”, „tak naprawdę”, „w gruncie rzeczy”

Bardzo często „actually” pełni funkcję zbliżoną do polskich wstawek: „właściwie”, „tak naprawdę”, „w gruncie rzeczy”, „szczerze mówiąc”. Nie wnosi nowej informacji faktograficznej, ale ustawia ton wypowiedzi. Nadawca podkreśla, że to, co zaraz powie, może być zaskakujące, mniej oczywiste albo nie do końca zgodne z utartym przekonaniem.

Porównaj:

  • English: Actually, I like working alone.

  • Zły przekład: Aktualnie lubię pracować sam.

  • Naturalny przekład: Właściwie lubię pracować sam. / Tak naprawdę lubię pracować sam.

W pierwszej, błędnej wersji sugerujemy tymczasowość (teraz tak jest, później może się zmienić). W oryginale chodzi zaś o doprecyzowanie obrazu nadawcy: może zwykle postrzegano go inaczej, a on koryguje wyobrażenie rozmówcy.

Inne typowe odpowiedniki w tej funkcji:

  • Actually, it wasn’t that difficult.Tak naprawdę to wcale nie było takie trudne.
  • We actually finished ahead of schedule.Właściwie skończyliśmy przed terminem. / Co więcej, skończyliśmy przed terminem.

W tłumaczeniu pisemnym „actually” w tej roli bywa często pomijane, jeśli polski tekst jest wystarczająco mocny bez dodatkowego wzmocnienia. Zamiast szukać na siłę słówka, warto spytać: „czy autor chciał tylko nadać lekko zaskakujący ton?”. Jeśli tak – często wystarczy składnia, szyk lub inne, bardziej naturalne w języku polskim środki.

„Actually” jako korekta: „właściwie to…”, „w rzeczywistości…”, „ściślej mówiąc…”

Drugi częsty scenariusz – „actually” sygnalizuje korektę, sprostowanie albo doprecyzowanie tego, co ktoś właśnie powiedział lub założył. Tutaj odpowiednikiem bywa „właściwie to…”, „tak naprawdę to…”, „w rzeczywistości…”, „ściślej mówiąc…”.

Przykłady:

  • English: People think translation is easy. Actually, it’s a highly specialized skill.

    Polski: Ludziom się wydaje, że tłumaczenie jest proste. W rzeczywistości to wysoce specjalistyczna umiejętność.

  • English: He said he was from London, but actually he grew up in a small town nearby.

    Polski: Mówił, że jest z Londynu, ale tak naprawdę wychował się w małym miasteczku w pobliżu.

Widać wyraźnie, że „actually” stoi wtedy często po „but”, „however”, „though”. W polskim przekładzie zwykle nie ma sensu tłumaczyć go osobno, jeśli rolę kontrastu przejmuje już spójnik „ale”, „jednak”, „choć”. Nierzadko wystarczy:

  • But actually he grew up in a small town nearby.Ale wychował się w małym miasteczku w pobliżu.

Samo „actually” bywa wtedy po prostu poziomem uprzejmości i miękkim wejściem w korektę – zwłaszcza w dialogach. Polszczyzna rzadko potrzebuje takiej miękkiej poduszki, stąd większa elastyczność w opuszczaniu tego słowa w tłumaczeniu.

„Actually” jako łagodnik i sygnał niezgody

W mowie potocznej „actually” służy często do wyrażania delikatnej niezgody, zaskoczenia lub zmiany tematu. W przekładzie trzeba wtedy pilnować tonu – zbyt dosłowne tłumaczenie psuje naturalność dialogu, zbyt dosadne – zmienia relacje między rozmówcami.

Przykłady dialogowe:

  • English: — So you’re a translator?
    — Actually, I’m an interpreter.

    Możliwy polski: — Czyli jesteś tłumaczem?
    — Właściwie to jestem tłumaczem ustnym.

  • English: Actually, I don’t agree with that.

    Polski: Szczerze mówiąc, nie zgadzam się z tym. / Nie do końca się z tym zgadzam.

W polskim brzmieniu liczy się przede wszystkim poziom grzeczności i konfliktowości. Jeśli postaci są w formalnej relacji, możesz użyć „obawiam się, że…”, „nie jestem przekonany, że…”. Wśród znajomych – „eee, nie bardzo”, „ja to widzę inaczej”. W obu przypadkach „actually” jest jedynie wytrychem pragmatycznym, który trzeba przepisać na polski efekt, a nie na polskie słówko.

Fałszywy przyjaciel: „actually” vs „aktualnie”

Dlaczego „aktualnie” to nie jest domyślny odpowiednik

„Aktualnie” w polszczyźnie oznacza „obecnie”, „w tej chwili”, „na ten moment”. Mówi o stanie czasowym, zazwyczaj przejściowym. Natomiast „actually” ma charakter głównie komentujący, a nie czasowy. Gdy ktoś mówi:

  • Actually, I live in Warsaw.

– to nie znaczy „aktualnie mieszkam w Warszawie, ale zaraz się wyprowadzam”, tylko raczej „tak naprawdę mieszkam w Warszawie (choć wiesz o mnie coś innego)”. Jeśli użyjesz „aktualnie”, dokładasz nieistniejącą w oryginale informację o tymczasowości.

Porównaj pary:

AngielskiBłędny przekładLepszy przekład
Actually, I work from home.Aktualnie pracuję z domu.Tak naprawdę pracuję z domu. / Właściwie pracuję z domu.
I actually like this idea.Aktualnie lubię ten pomysł.Naprawdę podoba mi się ten pomysł. / Właściwie ten pomysł mi się podoba.
It was actually quite easy.Aktualnie to było dość łatwe.To było w gruncie rzeczy dość łatwe. / Tak naprawdę to było dość łatwe.
Przeczytaj także:  Co oznacza ‘DM me’ i inne skróty z sieci?

W każdym z powyższych zdań polskie „aktualnie” zmienia sens – sugeruje zmianę w czasie, której Anglik wcale nie zakładał. To typowy przykład fałszywego przyjaciela, którego lepiej omijać szerokim łukiem.

Kiedy „aktualnie” jest poprawne i nie ma związku z „actually”

Polskie „aktualnie” oczywiście istnieje i ma się dobrze – ale należy do zupełnie innej rodziny znaczeń. Tłumaczy się zwykle jako „currently”, „at the moment”, „at present”. Jeśli w polskim zdaniu naprawdę mówisz o stanie obecnym, możesz śmiało go użyć. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy pojawia się jako automatyczna kalka „actually”.

Poprawne użycia „aktualnie” po polsku:

  • Aktualnie przebywam poza biurem.I am currently out of the office.
  • Aktualnie nie prowadzimy rekrutacji.We are currently not hiring.
  • Aktualnie w ofercie mamy trzy pakiety.We currently offer three packages.

W takich zdaniach próba wstawienia „actually” zamiast „currently” byłaby po angielsku równie dziwna, jak wstawienie „aktualnie” w miejsce „actually” po polsku. To dwa różne słowa i dwa różne pola znaczeniowe.

Strategie, by nie wpadać w pułapkę „aktualnie”

Żeby przestać automatycznie przekładać „actually” jako „aktualnie”, warto wdrożyć kilka prostych nawyków:

  • Najpierw sens, potem słowo. Zadaj sobie pytanie: „czy tu chodzi o czas (teraz), czy o korektę/kontrast/wzmocnienie?”. Jeśli o czas – „currently”. Jeśli o komentarz – „actually”. W polskim odwrotnie: „aktualnie” tylko przy czasie.
  • Przetestuj zdanie z „obecnie”. Jeżeli po polsku możesz bez zmiany sensu zastąpić „aktualnie” słowem „obecnie”, użycie jest ok. Jeśli nie – to najpewniej fałszywy przyjaciel.
  • Ćwicz bezsłownikowo. Przekładaj dialogi z „actually” i za każdym razem wymyślaj inny sposób jego „zagospodarowania” w polskim: raz „właściwie”, raz „tak naprawdę”, raz brak wstawki, raz zmiana szyku zdania.

Po kilkudziesięciu takich ćwiczeniach mózg przestaje traktować „actually” jak „aktualnie” i zaczyna budować własne, bardziej adekwatne skojarzenia.

Inne zdradliwe angielskie słówka: przegląd fałszywych przyjaciół

„Eventually” – wcale nie „ewentualnie”

„Eventually” to klasyk wśród zdradliwych słówek. Po polsku nie oznacza „ewentualnie”, tylko „w końcu”, „ostatecznie”, „z czasem”. Wskazuje, że coś nastąpi po jakimś okresie, często po serii innych zdarzeń. Tymczasem polskie „ewentualnie” komunikuje opcję, możliwość, wariant zastępczy – czyli coś zupełnie innego.

Przykłady:

  • Eventually, we decided to cancel the project.W końcu zdecydowaliśmy się odwołać projekt.
  • She eventually became a well-known translator.Z czasem została znaną tłumaczką.
  • If you have any questions, you can email me or, eventually, call me. – to zdanie po angielsku jest dziwne; tu pasowałoby raczej alternatively. Właśnie dlatego „eventually = ewentualnie” to pułapka.

Dobrym trikiem jest podmiana w głowie „eventually” na „in the end”. Jeśli zdanie nadal ma sens – jesteś na właściwej ścieżce.

„Actually”, „really”, „in fact” – subtelne różnice

W wielu sytuacjach „actually” funkcjonuje podobnie jak „really” czy „in fact”, ale te słowa nie są wymienne w 100%. Dla tłumacza ważniejszy bywa jednak efekt końcowy po polsku niż precyzyjne rozróżnianie niuansów między nimi po angielsku. Mimo to warto mieć świadomość ich typowych ról, bo ułatwia to dobór polskich ekwiwalentów.

SłówkoTypowa funkcjaPrzykładowe polskie odpowiedniki
actuallykontrast, korekta, zaskoczeniewłaściwie, tak naprawdę, w gruncie rzeczy
reallyemocjonalne wzmocnienienaprawdę, bardzo, serio
in factdoprecyzowanie, rozwinięciewłaściwie, a dokładniej, co więcej, w istocie

Te trzy wyrażenia można w wielu kontekstach przekładać podobnie, często nawet zupełnie inaczej, byleby efekt w polszczyźnie odpowiadał funkcji. Tłumacz nie powinien więc szukać „sztywnego” słownika, raczej pytać: „czy to ma wzmocnić emocję, skorygować przekonanie, czy dodać szczegół?”.

„Actually” kontra „currently”, „presently”, „now”

„Actually” kontra „currently”, „presently”, „now” – porządek w czasie i komentarzu

„Actually” bardzo lubi towarzystwo słówek czasowych, ale nie pełni ich funkcji. „Currently”, „presently”, „now” mówią kiedy coś się dzieje; „actually” – jak się to ma do czyichś oczekiwań lub wcześniejszych informacji. Gdy te elementy występują razem, w przekładzie trzeba rozdzielić je na dwa poziomy: informację faktograficzną i komentarz.

Spójrz na kilka typowych zderzeń:

  • We are currently working from home.Obecnie pracujemy z domu.
  • We are actually working from home.Tak naprawdę pracujemy z domu. / Właściwie to pracujemy z domu.
  • We are actually currently working from home.Tak naprawdę to obecnie pracujemy z domu.

W ostatnim zdaniu „actually” nie informuje o czasie, tylko koryguje czyjeś wyobrażenie: „myślisz, że siedzimy w biurze, ale realnie – z domu”. „Currently” to już czysta informacja o „tu i teraz”. W polszczyźnie zwykle da się bezboleśnie rozdzielić te dwa tropy: wstawić „tak naprawdę / w gruncie rzeczy” dla komentarza i „obecnie / teraz” dla czasu, a jeśli tekst ma brzmieć lekko – jedno z nich po prostu pominąć.

Jeszcze kilka przykładów z typowymi polskimi rozwiązaniami:

OryginałCo komunikujeDobry przekład
She is currently in Berlin.miejsce + stan obecnyJest teraz w Berlinie. / Obecnie przebywa w Berlinie.
She is actually in Berlin.korekta założeń rozmówcyOna wcale nie jest w Londynie, tylko w Berlinie. / Tylko że ona tak naprawdę jest w Berlinie.
She is actually now in Berlin.zmiana stanu + korektaOna już teraz jest w Berlinie, a nie w Londynie. / Ona właściwie jest teraz w Berlinie.

Warto przy takich zdaniach zadać sobie krótką serię pytań: „Czy autor mówi, że to się dzieje teraz? Czy że to wbrew pozorom tak wygląda? Czy jedno i drugie?”. Dopiero potem rozkładać angielskie wstawki na polskie elementy.

„Actually” i spółka w praktyce tłumacza: jak myśleć o zdradliwych wstawkach

Patrzenie na funkcję, nie na słowo

Większość fałszywych przyjaciół ma jedną wspólną cechę: wciągają tłumacza w myślenie „od słowa do słowa”. Dużo bezpieczniej jest patrzeć na ich funkcję. Przy każdym „actually”, „eventually”, „obviously” czy „literally” można w głowie odpalić mini-ankietę:

  • czy to wnosi nową treść, bez której sens zdania się zmieni,
  • czy to tylko ustawia ton (grzeczność, zaskoczenie, ironię),
  • czy pełni funkcję spoiwa tekstu (zapowiada kontrast, doprecyzowanie, przykład).

Jeśli wstawka jest czysto pragmatyczna, w polszczyźnie możesz ją „zmielić”: zmienić szyk, zmodyfikować poprzednie zdanie, przerobić podmiot – zamiast koniecznie szukać jednego słowa w tym samym miejscu. Taki sposób myślenia osłabia pokusę sięgania po kalki typu „aktualnie”, „ewentualnie”, „realnie”, „finalnie”.

Fałszywi przyjaciele tonem, nie słownikiem

Niektóre angielskie wstawki są zdradliwe nie dlatego, że mają fałszywego „brata” w słowniku, ale dlatego, że wywołują inny efekt w uszach polskiego czytelnika. Kilka typowych „przesunięć tonu” widać szczególnie dobrze na przykładach dialogowych.

  • English: Actually, could you send it tomorrow?
    Dosłownie: „Właściwie, czy mógłbyś to wysłać jutro?” – po polsku brzmi sztywno.

    Lepszy polski: A mógłbyś to wysłać jutro? / To może wyślesz to jutro?

  • English: Well, actually, I’m not sure.

    Polski: Wiesz co, sam nie jestem pewien. / Szczerze mówiąc, nie jestem pewien.

W obu dialogach kluczowy jest poziom „tarcia” między rozmówcami. Zbyt dosłowne „właściwie” bywa po polsku chłodne albo nienaturalnie książkowe. W takiej sytuacji subtelniejsze i żywsze są konstrukcje, które w ogóle nie zawierają widocznego odpowiednika „actually”, a jednak zachowują jego rolę – łagodzą prośbę, cofają wcześniejszą pewność, sygnalizują zmianę zdania.

Przeczytaj także:  Tłumaczenie emocji – czy da się przełożyć uczucia?

„Actually” i ironia: kiedy lepiej odsunąć się od oryginału

W języku angielskim „actually” bywa też nośnikiem ironii – szczególnie w połączeniu z przesadnie uprzejmym tonem. W polskim ta ironia często zadziała inaczej, bo nasze „właściwie” czy „tak naprawdę” nie mają tak szerokiego zakresu pragmatycznego.

Porównajmy:

  • That’s actually a great idea. – zależnie od kontekstu może być serio lub pół-ironicznie.

    Polski neutralny: To naprawdę świetny pomysł.

    Polski z ironią: No, „świetny” pomysł, nie powiem. / Świetny pomysł, naprawdę. (intonacja robi swoje)

Jeśli wiesz z kontekstu, że postać mówi z przekąsem, sięgnięcie po dosłowne „właściwie to świetny pomysł” ugasi ironię. Wtedy warto łamać zdanie, dodawać cudzysłów, korzystać z polskich sygnałów dystansu („no tak”, „jasne”, „oczywiście”), zamiast kurczowo trzymać się blisko oryginalnego „actually”.

Inne częste pułapki: kilka słów do pary z „actually”

„Obviously” – nie zawsze „oczywiście”

„Obviously” to kolejny komentarz-pragmatyk, który lubi brzmieć ostrzej po polsku, niż autor miał w intencji. Angielskie „obviously” może oznaczać zarówno neutralne „jak wiadomo / jak łatwo zauważyć”, jak i protekcjonalne „no przecież to jasne, jak możesz o tym nie wiedzieć?”. Polskie „oczywiście” w wielu kontekstach brzmi bardziej kategorycznie.

Kilka typowych przełożeń:

  • Obviously, we can’t share this data.Nie możemy rzecz jasna udostępniać tych danych. / Tych danych po prostu nie możemy udostępniać.
  • This is obviously a mistake.To jest ewidentny błąd. / To zdecydowanie jest błąd.
  • He is obviously tired.Wyraźnie widać, że jest zmęczony. / Jest wyraźnie zmęczony.

Samo „oczywiście” sprawdza się dobrze tam, gdzie po polsku też nie ma ryzyka protekcjonalności, np. w odpowiedziach na pytania:

  • — Can I call you tomorrow?
    — Obviously.
    — Mogę zadzwonić jutro?
    — Jasne.

Znów pomaga pytanie o funkcję: czy mówiący chce kogoś pouczyć, czy jedynie skrócić dystans i wskazać coś „widocznego gołym okiem”?

„Literally” – dosłownie czy wcale?

„Literally” stało się w angielszczyźnie słowem-modą, często nadużywanym, także w sensie niedosłownym („I literally died”). Przekładanie go automatycznie jako „dosłownie” prowadzi do komizmu zamierzonego albo niezamierzonego. Tłumacz musi rozpoznać, czy autor mówi serio, czy używa „literally” jako wzmocnienia emocjonalnego.

Przykłady dwóch skrajnych przypadków:

  • He translated the sentence literally.Przetłumaczył to zdanie dosłownie. (tu „dosłownie” jest potrzebne)
  • I was literally shaking.Dosłownie się trząsłem. / Tak się trząsłem, że aż trudno to opisać. (w zależności od tego, jak serio traktujemy opis)

W tekstach literackich czy blogowych „literally” bywa tak częste, że w polskim spokojnie można jego część „wykasować” lub zastąpić innym środkiem wyrazu: przesadą, porównaniem, zmianą rytmu zdania. Uparte „dosłownie” co dwa zdania brzmi sztucznie.

„Actually” obok innych wstawek: kumulacja komentarzy

Autorzy anglojęzyczni lubią gęsto upychać w tekstach różne komentarze: actually, basically, obviously, honestly, really. W oryginale zdanie jest przeładowane, ale naturalne w mowie. W polskim, jeśli wszystko przetłumaczysz 1:1, czytelnik utonie w „tak naprawdę”, „generalnie”, „szczerze mówiąc”, „oczywiście”, „właściwie”.

Przykład z praktyki:

Well, actually, I basically just wanted to say that I really don’t think it’s a good idea, honestly.

Możliwe rozwiązania:

  • Oczyszczone i naturalne: Właściwie chciałem tylko powiedzieć, że moim zdaniem to nie jest dobry pomysł.
  • Bardziej potoczne: Ja tak naprawdę tylko chciałem powiedzieć, że to, moim zdaniem, wcale nie jest dobry pomysł.

„Well”, „actually”, „basically”, „really”, „honestly” łączą się tu w jedną falę wahania, łagodzenia i miękkiego sprzeciwu. Polskie zdanie nie musi mieć pięciu osobnych słówek – wystarczy ton i lekkie rozchwianie składni, żeby efekt był podobny.

Ćwiczenia „odwrażliwiające”: jak wyrobić sobie instynkt na „actually” i resztę

Parafrazowanie przed tłumaczeniem

Jedno z prostszych ćwiczeń: zanim przetłumaczysz zdanie z „actually”, sparafrazuj je po angielsku bez tego słówka. Pozwala to odcedzić samą funkcję komentarzową i zobaczyć „goły” sens.

Na przykład:

  • Actually, I thought you were coming tomorrow.
    I thought you were coming tomorrow, not today.
  • He actually finished the project on time.
    Surprisingly, he finished the project on time.

Dopiero wtedy przenosisz zdanie na polski:

  • Myślałem, że przyjedziesz jutro, a nie dziś.
  • Co ciekawe, skończył projekt na czas. / Ku zaskoczeniu wszystkich, skończył projekt na czas.

Takie „wyjęcie” słówka z równania uczy widzieć, co tak naprawdę robi w zdaniu. Z czasem zaczynasz instynktownie szukać polskich odpowiedników efektu, a nie samej etykietki „actually”.

Budowanie własnego „banku rozwiązań”

Dobre tłumaczenie to w dużej mierze kwestia nawyku. Warto mieć pod ręką krótki, własny zasób gotowych rozwiązań dla problematycznych słówek, ale traktować go jako paletę, nie ściągę. Przykładowo, przy „actually” możesz dla siebie spisać kilka typowych kierunków:

  • korekta informacji: tak naprawdę, w rzeczywistości, w gruncie rzeczy, ściślej mówiąc,
  • miękka niezgoda: szczerze mówiąc, nie do końca, ja to widzę inaczej, raczej,
  • wyrażenie zaskoczenia: ku mojemu zaskoczeniu, co ciekawe, o dziwo,
  • redukcja do zera: zmiana szyku, dopowiedzenie w innym zdaniu, brak widocznego odpowiednika.

Gdy przy pracy nad tekstem widzisz dziesiąte „actually” w akapicie, taki „bank” pozwala szybko sprawdzić: „czy już dziś użyłem ‘tak naprawdę’? To może teraz ‘właściwie’ albo po prostu zmienię konstrukcję zdania”. Dzięki temu unikniesz monotonii i kalk językowych.

Świadome pomijanie: kiedy mniej znaczy lepiej

Najtrudniejszy dla początkującego tłumacza krok to akceptacja, że niektóre słowa można – a wręcz trzeba – świadomie pominąć. W wielu tekstach użytkowych i dialogach „actually”, „really”, „just”, „well” są jak smaki w sosie: bez nich danie byłoby inne, ale nie wszystkie muszą być odczuwalne osobno w przekładzie.

Pomijanie „smakowych” słówek w praktyce

Żeby świadome pomijanie nie kończyło się „wygładzaniem” tekstu do nudnej, urzędowej polszczyzny, przydaje się prosty test: co się stanie z dialogiem, jeśli usuniesz wszystkie komentarze i wstawki? Jeśli po zdjęciu „actually”, „well”, „just”, „really” wypowiedź nadal brzmi jak żywy język – można iść w stronę redukcji. Jeśli dialog robi się drewniany, trzeba odtworzyć część miękkich elementów innymi środkami.

Przykład, który w oryginale aż puchnie od wstawek:

Well, I just really thought that maybe we could, you know, actually try something different this time.

Mechaniczne tłumaczenie:

No cóż, po prostu naprawdę myślałem, że może moglibyśmy, wiesz, właściwie spróbować tym razem czegoś innego.

Możliwe, bardziej „oddychające” rozwiązania:

  • Myślałem, że może tym razem spróbujemy czegoś innego.
  • Wiesz, pomyślałem, że może tym razem spróbujemy czegoś innego.
  • Tak sobie pomyślałem, że może tym razem spróbujemy czegoś innego.

Wszystkie „just”, „really”, „actually” zostały rozpuszczone: raz w formie zwrotu do rozmówcy („wiesz”), raz w „tak sobie” – lekkim zmiękczeniu tonu. Polski odbiorca dostaje podobny klimat wahania i nieśmiałości, ale bez kalk z angielskiego.

„Actually” w tekstach nieliterackich: instrukcje, artykuły, raporty

W dialogach najłatwiej zauważyć funkcję „actually”, bo słychać ton. W tekstach użytkowych wygląda to subtelniej. Tam słówko często służy prostowaniu wcześniejszych założeń, sygnalizowaniu korekty albo wprowadzeniu „prawdziwego stanu rzeczy” po długim wywodzie.

Fragment raportu:

We actually observed an increase in user engagement after the changes.

Dosłowne „Właściwie zaobserwowaliśmy wzrost…” brzmi jak niezgrabna errata. Lepsze są wersje, które łączą korektę z informacją:

  • Co ciekawe, po zmianach zaobserwowaliśmy wzrost zaangażowania użytkowników.
  • Wbrew obawom, po zmianach zaobserwowaliśmy wzrost zaangażowania użytkowników.

W artykułach popularnonaukowych „actually” lubi wchodzić w roli „demaskatora mitu”:

People think X, but actually, the data shows Y.

Naturalne strategie po polsku:

  • W powszechnym odczuciu X, tymczasem dane pokazują Y.
  • Wiele osób uważa, że X. Dane mówią jednak co innego: Y.

Celem nie jest odtworzenie „actually”, tylko pokazanie zderzenia intuicji z faktami.

Przeczytaj także:  Sztuka tłumaczenia żartu – co się gubi między językami?

Zdradliwe słówka w parze z „actually”: „in fact”, „really”, „basically”

Rzadko trafia się „actually” w izolacji. Często chodzi w parze z innymi zdradliwymi markerami, które po polsku kuszą jednym, ale bezpiecznym odpowiednikiem. Kilka takich duetów i pułapek:

„In fact” – nie każde „w rzeczywistości” brzmi jak polszczyzna

Angielskie in fact bywa bliskie „actually”, ale częściej pełni funkcję dopowiadacza, który wzmacnia lub prostuje. Dosłowne „w rzeczywistości” jest poprawne, lecz dość sztywne i szybko zaczyna „świecić” w tekście.

Przykłady naturalniejszych rozwiązań:

  • In fact, there is no evidence for this claim.
    Co więcej, nie ma na to żadnych dowodów. / W gruncie rzeczy nie ma na to żadnych dowodów.
  • He seems strict, but in fact he’s very kind.
    Sprawia wrażenie surowego, ale tak naprawdę jest bardzo życzliwy.

Gdy w jednym zdaniu pojawia się actually i in fact, warto zdecydować, który efekt jest ważniejszy i z czego zrezygnować:

People actually like this feature; in fact, it’s one of the most used.

Możliwe ujęcie po polsku:

Użytkownicy naprawdę lubią tę funkcję – to jedna z najczęściej używanych.

„Really” jako wzmocnienie, nie obowiązek „naprawdę”

Really pełni podobną rolę jak literally czy actually w języku potocznym: wzmacnia emocjonalnie, ale łatwo je przetłumaczyć zbyt dosłownie.

Porównanie:

  • I really don’t like this idea.
    Naprawdę nie podoba mi się ten pomysł. / Bardzo mi się ten pomysł nie podoba.
  • Do you really think that’s a good idea?
    Serio uważasz, że to dobry pomysł? / Naprawdę uważasz, że to dobry pomysł?

W dialogach „serio” bywa lepszym przeniesieniem tonu niż neutralne „naprawdę”. W tekstach formalnych z kolei „bardzo” czy zmiana szyku („nie podoba mi się ten pomysł wcale”) przeniosą emocję bez potocznego zabarwienia.

„Basically” – gdy „generalnie” to za mało (albo już za dużo)

Basically deklaruje uproszczenie albo zgrubne podsumowanie. Polskie „generalnie” kusi jako odpowiednik, ale szybko zaczyna się powtarzać – i bywa bardziej szorstkie.

Przykłady innych dróg:

  • Basically, we need more time.
    Krótko mówiąc, potrzebujemy więcej czasu. / Sprowadza się to do jednego: potrzebujemy więcej czasu.
  • Basically, it works like this…
    W uproszczeniu działa to tak… / Mówiąc najprościej, działa to tak…

Gdy basically występuje z actually, pełni rolę „zmiękczacza” zapowiadającego skrót. Często wtedy wystarczy odtworzyć tylko ten skrót, a całą resztę pominąć:

So, basically, what we actually need is a different approach.

Tak naprawdę potrzebujemy po prostu innego podejścia. / W gruncie rzeczy potrzebujemy zupełnie innego podejścia.

Konflikt rejestrów: gdy bohater mówi „actually” w oficjalnym kontekście

W angielskich tekstach częsta jest sytuacja, w której młoda, potocznie mówiąca postać ląduje w poważnym otoczeniu (spotkanie biznesowe, wykład) i miesza rejestry. Actually potrafi wtedy wybijać się na tle reszty języka jako cień niepewności albo próba złagodzenia zbyt śmiałej wypowiedzi.

Dialog na spotkaniu:

— We’ve always done it this way.
— Actually, I think we should consider another option.

Dobór rejestru po polsku zdecyduje, czy młoda osoba brzmi pewnie, czy pokornie:

  • — Zawsze robiliśmy to w ten sposób.
    — Szczerze mówiąc, uważam, że powinniśmy rozważyć inne rozwiązanie.
    (łagodne, grzeczne)
  • — Zawsze robiliśmy to w ten sposób.
    — Ja bym jednak rozważył inne rozwiązanie.
    (trochę śmielej, mniej potocznie)
  • — Zawsze robiliśmy to w ten sposób.
    — Tylko że w tym przypadku lepiej sprawdzi się inne rozwiązanie.
    (już bardziej asertywne, „actually” przechodzi w „tylko że”)

Wybór zależy od charakteru postaci i dynamiki sceny. Nie chodzi o policzalną „liczbę wstawek”, lecz o zachowanie kontrastu: jeden mówi „po staremu, twardo”, drugi wchodzi z korektą – ostrożną lub zadziorną.

Zdradliwe słówka w przekładzie dialogów filmowych i gier

W podkładach dialogowych (napisy, dubbing, lokalizacje gier) „actually” i spółka są szczególnie zdradliwe, bo ogranicza nas liczba znaków i czas wyświetlania. Tam nadmiar komentarzy zabija czytelność, a i tak ton buduje przede wszystkim głos aktora.

Fragment dialogu z gry:

— Did you know about this?
— Actually, I was going to tell you.

Jeśli mamy bardzo mało miejsca, najbardziej funkcjonalne będzie skrócenie:

  • — Wiedziałeś o tym?
    — Miałem ci powiedzieć.

Jeżeli czas pozwala, można dorzucić odrobinę wahania:

  • — Wiedziałeś o tym?
    — Właśnie miałem ci powiedzieć.
  • — Wiedziałeś o tym?
    — Miałem ci o tym powiedzieć, serio.

Tu „serio” przejmuje część funkcji „actually” (usprawiedliwienie, próba ratowania twarzy), ale zostaje rzucone jak szybka, mówiona doczepka, a nie ciężkie „tak naprawdę”.

Wpływ medium: książka, blog, social media

To samo słówko będzie pracowało inaczej w powieści obyczajowej, inaczej w wątku na Twitterze, inaczej w instrukcji obsługi. Przekład musi tę różnicę uszanować.

Powieść i opowiadania

W narracji pierwszoosobowej actually jest często elementem „głosu bohatera” – jego sposobu myślenia. Jeśli taki narrator co chwilę mówi actually, polskie właściwie w każdym zdaniu szybko go ośmieszy, ale równocześnie nie można całkiem wyprasować tej maniery, bo stracimy charakter.

W praktyce oznacza to mieszanie rozwiązań: trochę utrzymać, trochę „rozpuścić” w składni.

Actually, I didn’t even want to go there. It was, actually, his idea.

Możliwe ujęcie:

Właściwie wcale nie chciałem tam iść. To tak naprawdę był jego pomysł.

Albo luźniej:

Wcale nie chciałem tam iść. Tak naprawdę to był jego pomysł.

Blog, felieton, social media

W tekstach internetowych actually, literally, honestly przenikają prosto z mowy. Czytelnik przyzwyczajony jest do lekkiego przerysowania i ironii. W polszczyźnie tę rolę przejmują często konstrukcje typu „serio”, „autentycznie”, „szczerze”, „bez żartów”.

Przykład wpisu z przymrużeniem oka:

I actually love Mondays now. Who am I?

Dosłowne „Właściwie uwielbiam teraz poniedziałki” brzmi markotnie. Bardziej blogowo:

  • Serio, zaczynam lubić poniedziałki. Kim ja w ogóle jestem?
  • Autentycznie polubiłem poniedziałki. Coś jest ze mną nie tak.

Funkcja „actually” – autoironiczne zdziwienie samym sobą – została odtworzona, mimo że samego słówka nie ma.

Jak „słyszeć” funkcję, a nie słówko: małe ćwiczenie odsłuchowe

Przy pracy z problematycznymi wstawkami pomaga jedno, bardzo proste nawykowe działanie: zanim cokolwiek przetłumaczysz, przeczytaj zdanie w oryginale na głos (lub w myślach, ale z wyraźną intonacją). Zwróć uwagę, na którym słowie naturalnie kładziesz nacisk.

Weźmy zdanie:

He actually said that to your face?

Nacisk możesz położyć na różne fragmenty:

  • He actually said that… (nacisk na sprawcę: „on, nie kto inny”)
  • He actually said that… (zaskoczenie, że w ogóle to powiedział)
  • He actually said that to your face? (szok, że miał czelność powiedzieć to wprost)

Każdy z tych wariantów może prowadzić do innego polskiego zdania:

  • To on naprawdę ci to powiedział?
  • On ci to naprawdę powiedział?
  • On ci to powiedział prosto w twarz?

„Actually” raz przechodzi w „naprawdę”, innym razem całkowicie się rozprasza, a ciężar przenosi się na „prosto w twarz”. Słuchając intonacji, łatwiej oddzielić pragmatyczną funkcję od etykiety.

„Actually” w przekładach z języka trzeciego przez angielski

Czasem tłumacz pracuje nie z oryginałem, lecz z angielską wersją pośrednią (np. manga → angielski → polski). W takich łańcuszkach „actually” i podobne wstawki bywają już drugim, obcym nalotem, który rozmywa pierwotny ton.